Wpisy oznaczone ‘ulotki warszawa’

Kolportaż ulotek

wtorek, 3 listopad 2009

I po raz kolejny powracamy do naszej XIV-wiecznej Wielkopolski, w której sprawdzamy, jak żyją ludzie, a dokładniej chłopi. Bo akurat na nich trafiliśmy podczas naszej wyprawy w czasie. Jak dobrze pamiętacie, rozmowa dwóch chłopów, Bogusława i Adama, opierała się na nowym zajęciu tego pierwszego. Zdecydował się on dorabiać poprzez kolportaż ulotek. Przyznacie, że to dość ciekawe zajęcie, szczególnie jak na wiek XIV. No ale wtedy ludzie wynajdowali różne zajęcia. To jest tego przykładem. No ale może wrócimy do rozmowy naszych bohaterów i zobaczymy, czy Bogusław przyniósł jakieś broszury, by zaprezentować je przyjacielowi.- Adam, znowu się widzimy, bardzo się z tego powodu cieszę. Zaczynając od najważniejszego, dzisiaj dostałem własne wizytówki. Dotychczas nie wiedziałem za bardzo czym one są. Jakoś nie interesowało mnie to specjalnie. No ale jako, że pracuje w prężnej branży, to dostałem własne wizytówki. Okazało się, że jest to nadrukowane imię, nazwisko i możliwość kontaktu. Teraz, jeśli będę chciał, by ktoś o mnie pamiętał, wykorzystam do tego właśnie wizytówki. Naprawdę, jest to fajne. Proszę, oto jedna z nich dla ciebie. Pooglądaj, zobacz jak wyglądają literki. Przyznasz, że fajnie to wygląda. Obiecałem tobie również, że pokaże, jak wyglądają broszury. Więc oto i one. Specjalnie dla ciebie dzisiaj przyniosłem 3 różne broszury. Zobacz, jak one wyglądają. Przyznasz, że całkiem fajna mam ta pracę. Namówiłem w końcu do tego swojego syna i teraz pracujemy w dwóch. Ten kolportaż ulotek to naprawdę fajna sprawa.- Ale tobie zazdroszczę. Naprawdę fajne są te wizytówki i broszury. Chciałbym też dostać coś takiego, ale pewnie na razie się nie da. A słuchaj, nie możesz pogadać z szefem i zapytać, czy nie poszukują jeszcze kogoś. Ulotki warszawa to może zajęcie, do którego potrzeba wielu rąk do pracy? Ja ostatnio już mniej robie na polu, moi synowie się tym zajęli. Więc chętnie sprawdzę się w czymś nowym. Da się tak zrobić?